sobota, 20 kwietnia 2013

DOMOWY SER PODPUSZCZKOWY





Ostatnio zaniedbywałam mój blog oraz moje ulubione, na które lubię zaglądać. Ot, brak czasu i trochę brak weny. Na szczęście mamy już wiosnę i wszystko wraca do życia :) Reaktywowałam też mój zielnik, póki co jest oregano, rozmaryn i tymianek. Czekam jeszcze na bazylię.
Domowe chleby już są, przyszedł czas na "zrób sobie ser". Jak zwykle pomocny okazał się internet, różne artykuły oraz fora serowarskie i niezastąpione allegro. Zakupiłam podpuszczkę w kroplach (łatwiej się dawkuje niż w proszku), przy okazji dostałam też chustę serowarską oraz przepisy. Na początek domowy ser podpuszczkowy. Podobno idealne byłoby mleko prosto od krowy. Ale raz, że nie mam dostępu to takowego, a dwa z racji zawodu nie do końca dowierzam czystości mikrobiologicznej i braku faszerowania krów antybiotykami. Padło więc na mleko pasteryzowane w niskiej temperaturze (jednak większość mleczarni stara się trzymać standardy, a póki co B nie wyraża zgody na krowę w ogródku.... :) Bez problemu dostępne w większości sklepów. Wykonanie sera jest czaso, ale nie pracochłonne. Najlepszy jest leżakowany przez 2 tygodnie, nasz jeszcze jakoś nie doczekał. Polecam eksperymentowanie z dodatkami. Próbowałam już z chilli, ziołami włoskimi, tutaj jest z grubo mielonym różnokolorowym pieprzem.

SKŁADNIKI:
  • 3 litry mleka
  • 150 g kefiru (naturalny, bez sztucznych dodatków)
  • podpuszczka (u mnie 5 kropli)
  • dodatki- zioła, pieprz, czosnek, etc.


solanka
  • 2 litry przegotowanej i schłodzonej wody
  • 10-14 łyżek soli

Mleko wlać do garnka i powoli podgrzać do temperatury około 38 stopni. Dodać kefir, wymieszać. Podpuszczkę wymieszać w paru łyżkach mleka, wlać do garnka i dokładnie wymieszać. Przykryć i odstawić, aż wytworzy się skrzep. Skrzep pociąć ostrym nożem na małe kawałki i poczekać, aż serwatka się oddzieli (ok. 50 minut).Do skrzepu dodać zioła i przyprawy. Przenieść skrzep na sitko wyłożone gazą lub chustą serowarską. Etap odciekania trwa około doby (dla ładnego kształtu używam serwety w kształcie klinka). Wodę wymieszać w solą. Ser moczyć w solance około 4 godzin (obracać co godzinę lub przyłożyć miską lub talerzykiem, tak, aby ser był cały czas zanurzony w solance). Wysuszyć ser i smacznego!


12 komentarze :

Karmel-itka.

pytanie: a czy mleko to może być takie z kartonika?

piękny serek!

Ciachomania

dziękuję! :) zwykłe UHT z kartonika się nie nada. Ale bez problemu może być mleko sterylizowane w niskiej temperaturze - w sklepie przeważnie jest w lodówce, ma krótszy termin przydatności do spożycia i jest odpowiednio opisane na opakowaniu.

Evela

no no to mnie teraz zaskoczyłaś :) Uwielbiam czytać te Twoje przeżycia kulinarne i pomysły! No i troszkę zazdroszczę tej kreatynowności i umiejętności :)))) hihi
pozdrawiam

Schokolade Inspirationen

Nigdy bym nie wpadła na taki pomysł :P

ev

Brawo, brawo, brawo! Jestem pod wrażeniem Twoich kulinarnych poczynań... Mogę się tylko domyślać, jaką frajdę sprawia domowa produkcja sera - ja nie mam o tym zielonego podjęcia...

ola in the kitchen

Moja babcia robiła rewelacyjne sery. Z kromką świeżego chleba był delicją dla podniebienia.
Polecam zakup mleka z mlekomatu. Jest lepsze w smaku i ma więcej procent.

Kulinarna Fuzja

Podziwiam Cię :) Ja nigdy nie zrobiłam jeszcze swojego sera, a pewnie musi to być ogromna frajda ! Chyba także skorzystam z allegro i kupię sobie taką podpuszczkę...

Salvador Dali

ser domowy? Bajer:) Piękny ci wyszedł;)
Też nie mam czasu na nic ostatnio, ciągle jakieś zaliczenia.. Ah... oby jak najszybciej wakacje ;)

Ciachomania

to muszę następnym razem wypróbować! dziękuję za podpowiedź :)

Ciachomania

naprawdę polecam! nie jest to trudne, a satysfakcja ogromna :)

Misiarysia

Nie ma czegoś takiego, jak "mleko sterylizowane w niskiej temperaturze". Sterylizacja mleka polega na krótkotrwałym podgrzaniu do temp. ponad 135 st. C, więc nie może tu być mowy o niskiej temperaturze.

Ewa

Musimy rozróżnić pasteryzację i sterylizację mleka. Pisałam o mleku pasteryzowanym w niskiej temperaturze, gdzie temperatura nie przekracza 73-74 st. C. Pozdrawiam